Booba znajduje ser w supermarkecie. Zamierza go zabrać, ale podstępna barierka nie pozwala mu przejść. 👉👉👉 Wykup subskrypcję naszego kanału:
Zapraszam na bajkę edukacyjną Ciekawostki o wiewiórkach 🐿️🐿️🐿️Chcesz zobaczyć cały film o jesieni?Kliknij https://youtu.be/M3z5ZhtZRTAZobacz czego
123 Kids Fun dla najmłodszych to seria bajek edukacyjnych dla dzieci. W dzisiejszym odcinku główni bohaterowie, trzy małe surykatki: Tishi, Tashi i Ubaki zab
Kup online https://bit.ly/3o9I74dKocięta muszą zostać w domu z powodu śnieżycy. Biały świat za oknem wygląda dla nich jak galaktyka, więc zaczynają
Zdrowe odżywianie. Aby dzieci przyswoiły sobie podstawowe zasady zdrowego. odżywiania, warto stosować różne formy aktywności - bajki, kolorowanki, ćwiczenia i łamigłówki. Pomocne mogą się także. okazać wierszyki, które prezentujemy niżej.
W tej bajce edukacyjnej zobaczysz i nauczysz się jak wygląda praca na farmie. W tym filmie poznasz proces uprawy zboża na wsi. Traktor z różnymi sprzętami ro
Bajka o Niejadku. W mysiej norce, przy podłodze, ktoś tam piszczy, krzyczy srodze. Więc zajrzyjmy do tej norki, co tam żyją za potworki. Siedzi zatem Mysia Mama, lecz nie siedzi całkiem sama. Bo przy stole dzieci czwórka,
Jeśli zatem chodzi o programy telewizyjne dla dzieci, z pewnością jest w czym wybierać. A oprócz tego mamy też dostęp do bajek online. Player ma tu bogatą ofertę bajek dla dzieci po polsku, zarówno pełnometrażowych jak i w formie seriali. Seriale animowane . Bajki dla dzieci online nie mogą być byle jakie.
Dziś bardzo smakowity wpis – nie zaglądajcie na głodniaka, no, chyba że na własną odpowiedzialność. Dzielę się trzema książkami, na które już od jakiegoś czasu miałam wielki apetyt. Wszystkie są pięknie wydane, traktują o jedzeniu i gotowaniu, inspirują do zabaw w kuchni, a – jak wiadomo – te są najlepsze.
Klasa 1 Angielski ability klasa 1. jedzenie po polsku Przebij balon. wg Kornacki2. Klasa 1 Klasa 2 Klasa 6 Klasa 7 Klasa 8 Ekonomia jedzenie Polski studia kulturowe. Jedzenie po polsku 1 Połącz w pary. wg Hiszpanskizprzy. Dorośli Polski. Jedzenie ang Anagram. wg Zuzanna9205.
vmZDv. To jest bajka terapeutyczna napisana by pomóc dziecku, które boi się ciemności. Jest napisana pod kątem dziewczynki w wieku przedszkolnym. Zachęcam Cie jednak by dostosować ją do płci, wieku i zainteresowań dziecka. Możesz te rzeczy zmieniać czytając bajkę, tak aby Twoje dziecko lepiej identyfikowało się z bohaterem. Napisałem już sporo o bajkach terapeutycznych. Zapraszam Cię do przeczytania czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. A teraz już zapraszam do czytania! Miś Małgorzatki W pewnym miasteczku mieszkała sobie dziewczynka imieniem Małgorzatka. Chodziła do przedszkola i miała kochających rodziców. Była wesolutka, szczęśliwa i tylko jedno ją zawsze martwiło i jej dokuczało. Bardzo nie lubiła i bała się ciemności. Wieczorem leżąc w łóżeczku wyobrażała sobie zawsze jakie to dziwne i straszne stworzenia czaić się mogą w mroku. Czasami zdawało się jej, że słyszy jakieś szumy lub stuki i wtedy nawet na wszelki wypadek przykrywała się cała kołderką. Doszło do tego, że nawet gdy w ciągu dnia przechodziła przy jakimś zakamarku, w którym panował głęboki cień odwracała się lub zamykała oczy. Tata Małgorzatki wpadł na pomysł jak jej pomóc. Kupił latarkę, którą dziewczynka trzymała pod poduszką. Dzięki temu za każdym razem, gdy leżała w łóżeczku w nocy i się czegoś wystraszyła mogła ją włączyć i poświecić. A ciemność ma to do siebie, że jak się ją oświetli – to znika. To był bardzo dobry pomysł, ale nie oznaczał, że Małgorzatka przestała się bać ciemności. Po prostu mogła ją odgonić z pomocą latarki. Zdarzyło się jednak coś co odmieniło to zupełnie. Posłuchaj jak to się stało… Pewnego wieczora gdy dziewczynka leżała w łóżeczku i już prawie zasypiała usłyszała szelest dochodzący z drugiego końcu pokoju. Wyjęła latarkę spod poduszki i w to miejsce poświeciła. Zwykle okazywało się, że nic tam nie ma, ale tym razem było zupełnie inaczej. Zobaczyła pluszowe coś, co przypominało jej misia przytulankę. Przykrywało łapkami oczy i trzęsło się pod wpływem jasnego światła. W pierwszej chwili Małgorzatka aż krzyknęła ze strachu. Na pewno nie spodziewała się zobaczyć tego w swoim pokoju. Tamto stworzonko słysząc okrzyk skuliło się jeszcze bardziej i zaczęło popiskiwać. Z całej siły przysłaniało oczka i wyglądało jakby chciało zapaść się pod ziemię. Dziewczynka widząc to zamilkła. Najwyraźniej to coś dużo bardziej przeraziło się od niej. Nie chcąc dalej go straszyć spytała: – Uspokój się proszę. Czy to światło Ci tak bardzo przeszkadza? Potwierdzeniem było kiwanie główki. – Dobrze, dobrze… Już to wyłączam. – powiedziała bo zrobiło jej się szkoda biednego stworzonka bojącego się światła. Gdy było już ciemno usłyszała cichutkie: – Dziękuję. – Ja jestem Małgorzatka, a Ty jak masz na imię? – spytała – Ja jestem Leopold, miś z bajkowej krainy. Przez dłuższą chwilkę było całkiem cicho. Już zaczęła myśleć, że może jej się to wszystko tylko wydawało gdy usłyszała znowu: – Czy Ty nie zrobisz mi krzywdy? Bardzo Cię proszę, żebyś na mnie więcej nie świeciła… – Ale dlaczego? Bez tego ja z kolei nic nie widzę… – odpowiedziała – U nas w magicznej krainie jest półmrok i najmądrzejszy z misiów przed światłem przestrzegał. Mówił, że od niego mogą boleć, a nawet rozchorować się oczy. Ale to jeszcze nic. Ostrzegał też, że wszędzie gdzie jest tak jasno czają się groźne stwory. Nawet jeżeli ich nie widzimy mogą nam zabrać całą naszą magię i uwięzić. Małgorzatka była tym tłumaczeniem bardzo zdziwiona. To przecież właśnie w ciemnościach niewiele widać… Przypomniała sobie zaraz jednak jak to jest gdy wyjdzie się z ciemnego pokoju do bardzo jasnego… albo zapali się nagle światło… lub gdy próbuje patrzeć na słońce. Oczy tego bardzo nie lubią i trzeba je w pierwszej chwili bardzo przymknąć. Wtedy rzeczywiście niewiele można zobaczyć. Po chwili dziewczynka poczuła, że jej oczy zaczęły się stopniowo przyzwyczajać do mroku i już coraz wyraźniej widziała kształty w pokoju. Zobaczyła zarys misia w tym samym miejscu przy ścianie gdzie wcześniej. Jeszcze do końca się chyba nie uspokoił, więc powiedziała: – To nie prawda, że tam gdzie jasno są groźne stwory. Ja tu jestem i nie masz się czego bać. Jak chcesz możesz być moim przyjacielem. – dodała uśmiechając się. Leopold nie wyglądał na przekonanego do końca, ale wyraźnie był już spokojniejszy. Podszedł do niej powoli i przyglądał się uważnie. – Rzeczywiście nie wyglądasz na stwora, którego trzeba się bać. – powiedział – I z chęcią zostanę Twoim przyjacielem! Małgorzatka zachichotała gdy pomyślała, że ktoś mógłby się jej bać jako groźnego potwora. Przypomniała sobie zaraz coś i dodała: – Tata mówił, że jak czegoś nie znamy to często się tego boimy. A jak już to poznamy to zwykle się z naszego strachu później śmiejemy. Zrobiło im się całkiem wesoło. Miło jest tak wspólnie się pośmiać. Zarówno Małgorzatka jak i Leopold poczuli, że warto było przemóc strach by poznać się nawzajem. Nawet jeżeli byli różni i jedno wolało światło, a drugie mrok, byli przecież teraz przyjaciółmi. – Tylko, że ja cały czas słabo widzę – powiedziała dziewczynka – Czy możemy chociaż na trochę zapalić światło żebym mogła Cię lepiej zobaczyć? Nie chce Cie oślepić, ale teraz już chyba wiesz, że w świetle nie ma żadnych stworów. Oczy Ci się pewnie szybko przyzwyczają do blasku, tak jak moje do mroku – dodała Leopold pokiwał ostrożnie głową. Pstryknęła włącznikiem lampki nocnej. Przez chwilę ona sama niewiele widziała bo oczy już przywykły do ciemności. Jednak już niedługo i Małgorzatka i miś przestali przesłaniać oczy. Miś był brązowy, pluszowy i miał czarne oczka i nosek. Poduszki na łapkach były różowe. Wyglądał pogodnie i wesoło chociaż wciąż jeszcze mrużył oczka. To niesamowite. Okazało się, że tak jak Małgorzatka mogła sporo zobaczyć po ciemku, tak Leopold nie bał się już światła. I do tego byli teraz przyjaciółmi. Jeszcze tego wieczora obiecali sobie, że będą razem bawić się w odkrywców – zarówno w mroku jak i w blasku dnia. Rodzice nawet się bardzo nie zdziwili gdy zobaczyli nowego ulubionego misia u Małgorzatki. Miała już ich kilka i nawet nie byli pewni, czy to nie jest któryś z nich. Czasami tylko widzieli, że wychodząc na podwórko dziewczynka przysłania oczka misiowi na chwilę, ale nawet nie pytali o to dlaczego. To na pewno taka jej zabawa… A latarkę oddała Tacie. Czasami jak w nocy nie ma światła w całym domu to warto mieć coś czym można poświecić. Nawet Tacie się to przyda. Dzięki temu chodząc po domu nie wywrócimy się o coś co leży na podłodze. A Małgorzatka miała przecież coś lepszego… Mogła w takich chwilach wziąć Leopolda na ręce i nieść ze sobą. A on przecież świetnie widział w ciemnościach i zawsze ostrzegał ją jak coś stało na drodze. O ilustratorce Ola Radecka jest mamą trójki młodych niepokornych. W chwilach wolnych od walk międzypokoleniowych stara się rozwijać swoje pasje oraz spełniać marzenia. Tworzenie ilustracji oprócz niebywałej frajdy daje jej przysłowiowego kopa i nie pozwala doszczętnie zwariować. Zasypiankowa książka – Jeżyk Cyprian i przyjaciele
Czyli Bajki dla dzieci, które nie wiedzą jeszcze, co jak smakuje Nie wiem, czy wiesz, ale to właśnie niewiedza często sprawia, że dzieci zmieniają się w niejadki. I dlatego właśnie powstały bajki dla niejadków – tych dużych i tych małych. Nikt przecież nie powiedział, że pomysłów, które znajdziesz w bajkowych opowieściach, nie możesz jako rodzic, wykorzystać w przypadku starszych dzieci. One też grymaszą, nie chcą jeść tego, czy tamtego dania, które samo w sobie jest smaczne, ale… . No właśnie. Czemu pojawia się owo “ale”? Dziecko boi się, że to jest niedobre Nie chce ryzykować wzięcia do ust czegoś, co może okazać się niedobre Być może już nieraz się tak stało i w pamięci do dziś pozostało tamto zdarzenie. Takie, że z pewnością, nie chce przeżywać tego po raz drugi. A może się tak stać, gdy na stole, pojawia się nowe danie. W pierwszej chwili decyzję podejmuje się wzrokiem, potem nosem, a dopiero na samym końcu sprawdzany jest smak dania. Tylko jak się przekonać że nie jest niedobre, jeśli się nawet go nie skosztuje? To nic, że w miarę dobrze pachnie. To nic że nieźle wygląda. Ale przecież nie znam smaku. A co, jeśli znów będzie niedobre, jak kiedyś? Bajki o jedzeniu – dobry sposób na niejadka Nie wszystko da się wytłumaczy i nie do wszystkiego przekonać. Można to jednak zrobić sposobem. Niejako obejść problem i ugryźć go od innej strony. Bajkowa historia, na chwilę odciągnie uwagę od tego, co jest na stole i pomoże złapać dystans. Jednak dziecko wciąż jest w temacie jedzenia i z pomocą pomysłu z bajki, jak ugryźć problem grymaszenia, bardzo możliwe, że szybciej znajdziesz sposób na swojego niejadka, niż ci się wydaje. Powodzenia 🙂 Zapraszam na Bajki dla niejadków
BAJKI W NORWEGII Bajki w Norwegii dostępne są zarówno w telewizji tradycyjnej jak i internetowej. Programy dedykowane dzieciom oferują między innymi: Telewizja internetowa NRK Telewizja internetowa Boomerang Wiele bajek, zarówno norweskich, jak i tych tłumaczonych na język norweski, można znaleźć na stronie . Nadal modne pozostaje czytanie książek w wersji drukowanej. Norweskie księgarnie oferują wiele pozycji dla dzieci. Poniżej znajdują się linki do kilku księgarni internetowych, w których można kupić książki dla dzieci: BAJKI ZNANE W POLSCE W NORWESKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ ,, Muminki” ,,Mała Syrenka” ,,Hakuna Matata” ,, Król Lew” „ASKELADDEN” Seria opowieści o małym, dzielnym chłopcu, Espenie Askeladdenie. Pierwszą historyjkę napisano w 1843 roku, bajka była kilkukrotnie ekranizowana, autorem najpopularniejszej ekranizacji jest Ivo Caprinos. Głównym wątkiem opowiastek zwykle jest zdobycie ręki królewny i przejęcie połowy królestwa. Jedna z historyjek opowiada o dwóch braciach Perim i Pålu, którzy mieli udać się do lasu w celu rąbania drzewa. Szybko jednak wrócili, ponieważ przestraszyli się trolla. Wtedy młodszy od nich Espen, postanowił spróbować swoich sił. Poszedł do lasu, a gdy spotkał trolla, ścisnął w dłoni kawałek żółtego sera. Zapytał trolla, czy zna kogoś, kto potrafi wycisnąć wodę z takiego białego kamienia. Stwór był pełen uznania dla niepozornego chłopca, myślał, że ma do czynienia z kimś o nadprzyrodzonej mocy. Zaprosił Espena do swojego domu i poczęstował ryżem z mlekiem. Chłopiec odkładał część jedzenia do torby, a po skończonym posiłku, powiedział, że nie jest już głodny, ale rozetnie sobie brzuch by mieć miejsce na dodatkową porcje. Espen rozciął torbę i namówił trolla by również rozciął swój brzuch. Troll zgodził się i w rezultacie zmarł. Tak oto mały, odważny chłopiec pokonał potwora. Poniżej znajdują się linki do krótkich filmików o przygodach Askeladdena: „FOLK OG RØVERE I KARDEMOMME BY” Autorem bajki jest Thorbjørn Egner. Książeczka ukazała się w 1955 roku, a jej ekranizacja miała miejsce w 1988 roku. Jest to opowieść o ludziach mieszkających szczęśliwie w Kardamonowym Mieście. Jedynym problemem są trzej złodzieje mieszkający poza miastem. Każdej nocy nachodzą mieszkańców miasta i kradną. Jednak dosięga ich ręka sprawiedliwości i trafiają do więzienia. Los bywa jednak przewrotny, ponieważ rabusie zostają bohaterami po tym, jak gaszą pożar w miejskiej wieży. Poniżej znajduję się kilka linków do filmików o trzech rabusiach: „KAPTEIN SABELTANN” Bardzo popularna historia o piratach. Powstała w 1989 roku. Początkowo miała być jedynie sztuką teatralną, jednak doczekała się zarówno ekranizacji , jak i wersji pełnometrażowej. Najnowsza część przygód piratów ,,Kapitan Sabeltann i Skarb Lama Rama” była jednym z najlepiej sprzedających się seansów kinowych w Norwegii w 2014 roku. Poniżej znajduje się kilka linków: „KARIUS OG BAKTUS” Bajka została napisana w 1949 roku przez Thorbjørna Egnera. Jest to opowieść o dwóch trollach – Kariusie i Baktusie, którzy mieszkają w zepsutym zębie chłopca imieniem Jens. Malec nie lubi myć zębów i je dużo słodyczy. Takie zachowanie stwarza idealne warunki dla trolli, które świetnie się bawią. Sytuacja ulega zmianie, gdy Jens musi się udać na wizytę u dentysty. Trolle zostają wyplute, po czym trafiają do morza i czekają, aż jakieś pływające dziecko je połknie. Poniżej znajduje się kilka linków do filmików o przygodach małych trolli: