WCZEŚNIAK - Mamaginekolog. Kategoria główna. DZIECKO. Wszystko, co powinnaś wiedzieć o rozwoju dziecka miesiąc po miesiącu. Znajdziesz tu niezbędne informacje o tych powszechnych jak i tych rzadziej występujących chorobach, a także aktualny kalendarz szczepień. Dowiesz się, jak odpieluchować pociechę i jak zachęcić ją do Podczas karmienia piersią owulacja jest zahamowana. Każda owulacja uszkadza nabłonek pokrywający jajnik, co z kolei predysponuje do rozwoju raka jajnika. Karmienie piersią, zatrzymując owulację na pewien czas, zmniejsza szansę na uszkodzenie komórek nabłonka jajnika, a dzięki temu zmniejsza ryzyko raka jajnika. Zgodnie z klasyfikacją Hale’a do leków przeciwbólowych, które należą do grupy L1, czyli są najbezpieczniejsze w trakcie karmienia piersią (zgodnie z karmieniem), są: paracetamol, gdyż jego zażycie nie wiąże się z występowaniem żadnych skutków ubocznych zarówno u matki, jak i u dziecka; należy wskazać, że paracetamol przy Noworodek może wymagać nawet od 12 do 18 karmień w ciągu doby. Miesięczne dziecko powinno dostawać pokarm ok. 6-8 razy na dobę, natomiast dziecko między 2. a 4. miesiącem życia – ok. 6 porcji pokarmu na dobę. Czasem dziecko może domagać się przystawienia do piersi tylko dlatego, że potrzebuje dotyku mamy i bliskiego kontaktu z Szczepienia. Jakie są najnowsze informacje na temat szczepień przeciwko COVID-19, w przypadku ciąży lub karmienia piersią? W przypadku Stanów Zjednoczonych Amerykańska Agencji Epidemiologiczna informuje, iż obecnie nie ma żadnych danych na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek przeciwko COVID-19 u kobiet w ciąży oraz karmiących piersią, które mogłyby posłużyć do kolonoskopia. 1 min. „Miałam badanie w znieczuleniu ogólnym. Po jakim czasie mogę karmić piersią?”. Napisała do nas zatroskana mama 9-miesięcznej córki, która zastanawia się jak szybko może zacząć karmić piersią po wykonanej kolonoskopii w znieczuleniu ogólnym. Na pytanie odpowiada nasz ekspert Martyna Szopa-Krupińska. Dorośli: 500–1000 mg (1–2 tabletek) 3–4 razy na dobę. Maksymalna dawka paracetamolu wynosi 4 g na dobę (8 tabletek na dobę). Młodzież po 12. roku życia: 500 mg (1 tabletka) 3–4 razy na dobę. Należy zachować co najmniej 4 godzinny odstęp pomiędzy dawkami. Nie stosować u dzieci do 12. roku życia. Karmienie piersią - dla wielu matek jedno z najpiękniejszych doświadczeń życia, a dla dzieci karmionych piersią - najlepszy pod względem zdrowotnym, emocjonalnym i rozwojowym sposób żywienia po urodzeniu. Aktualnie nikt nie kwestionuje już tego, że wyłączne karmienie piersią jest najlepszą metodą karmienia dzieci w pierwszych 4 Karmienie piersią a stan zapalny piersi. Jeżeli pierś staje się zaczerwieniona, boli, pojawiła się gorączka (powyżej 38°C) i złe samopoczucie – to znak, że wdał się stan zapalny. W takiej sytuacji jak najczęściej przystawiaj malucha do chorej piersi. Jeżeli karmienie piersią zbyt często nie jest możliwe z powodu powrotu do pracy lub innych aspektów życia mamy, można spróbować przygody z laktatorem. Podawanie odciągniętego pokarmu za pomocą butelki przez tatę lub inną bliską osobę, pozwala mamie na podążanie za swoimi potrzebami przy jednoczesnej pewności, że maluszek wot9. Karmienie piersią: najważniejsze informacje dla mam o karmieniu piersią Karmienie piersią jest naturalną czynnością jednak często wiąże się z wieloma dylematami oraz trudnościami. Podpowiadamy, jak pokonać problemy z karmieniem piersią i co warto wiedzieć o laktacji, aby być świadomą i szczęśliwą mamą. Karmienie piersią zalecane jest przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), aż do ukończenia przez dziecko 6 miesiąca życia. Podkreśla także, aby maluch był karmiony piersią do 2 roku życia i dłużej, także po rozszerzeniu diety. Warto pamiętać, że chociaż istnieje wiele korzyści z karmienia piersią dziecka i wpływa ono korzystnie na zdrowie, to każda mama ma wybór i może zdecydować, czy chce karmić piersią, w jaki sposób, jak długo bądź czy będzie podawała maluchowi mleko modyfikowane. Spis treści Czemu warto karmić piersią? Podstawy dotyczące karmienia piersią Jak często karmić malucha i czy robić to z jednej, czy z obu piersi? W jakiej pozycji karmić dziecko? Czy moje dziecko jest głodne? Trudne początki w karmieniu piersią Jak rozwiązać kryzys laktacyjny? Ból i urazy podczas karmienia Obrzęk piersi i zapalenie Gdy mleko wycieka z piersi… Dieta mamy karmiącej Czy trzeba eliminować niektóre produkty, aby uniknąć alergii u malucha? Najważniejsze informacje dotyczące mleka matki Czy z wiekiem dziecka mleko traci cenne właściwości? Czym różni się skład mleka matki od mleka modyfikowanego? Bank mleka. Kiedy i kto z niego korzysta? Karmienie piersią a rozszerzanie diety Co robić, gdy dziecko jest niejadkiem? Co podawać dziecku do jedzenia podczas choroby? Okres laktacji a płodność i ciąża Antykoncepcja w trakcie karmienia piersią Karmienie piersią a ciąża Dylematy matki karmiącej Karmiąca piersią mama wraca do pracy – co teraz? Gdy dziecko idzie do żłobka, a mama karmi piersią… Przejście na karmienie butelką Karmienie piersią a społeczeństwo Karmienie w przestrzeni publicznej Czemu warto karmić piersią? Zalety dla mamy i dziecka Karmienie piersią ma pozytywny wpływ na zdrowie dziecka, gdyż zapewnia mu naturalną ochronę, a także wspiera oporność i naturalny rozwój. Z badań wynika, że karmienie piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia u dziecka chorób takich jak: nadwaga cukrzyca typu 1, nowotwory (w tym białaczka szpikowa i limfatyczna) nadciśnienie tętnicze astma i wiele innych. Ponadto, karmienie piersią minimalizuje ryzyko wystąpienia infekcji, w tym zapalenia ucha oraz przewodu pokarmowego. Oprócz tego, u tych maluchów rzadziej niż u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym występują biegunki, kolki i stany zapalne. Statystyki dowodzą również, że wśród dzieci, które są karmione mlekiem mamy, istnieje mniejsze ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt (SIDS). Karmienie piersią ma też wiele korzyści dla mamy. Zalicza się do nich wytworzenie silnej więzi emocjonalnej z maluchem, a także szybsze dojście do siebie po porodzie. Dodatkowo ma to również korzystny wpływ dla jej zdrowia – karmienie piersią zmniejsza ryzyko wystąpienie osteoporozy, nowotworów, depresji, a także pomaga odzyskać masę ciała sprzed ciąży. Udany początek — podstawy dotyczące karmienia piersią Należy podkreślić, że udana laktacja jest sumą wielu czynników, które zależne są nie tylko od kobiety. Aby zwiększyć szanse na powodzenie, warto pamiętać, by zaraz po porodzie zapewnić noworodkowi nieograniczony dostęp do piersi. Jest to istotne, gdyż im więcej maluch będzie zjadał, tym więcej piersi będą produkowały mleka. Karmienie piersią to jednak czynność, której każda mama musi się nauczyć, dlatego też na początku nie należy zrażać się niepowodzeniami. Podczas pierwszych dni życia, warto podawać maluchowi pierś, gdy jest bardziej aktywny np. podczas ziewania, ssania rączek, rozglądania się itp. Jeśli wszystko przebiega pozytywnie, to w 2-6 dobie pojawi się nawał pokarmu, który zwiastuje udaną laktację. Ciekawostką jest, że właśnie wtedy w piersiach mamy jest nawet 10 razy więcej pokarmu niż wcześniej. Jak często karmić malucha i czy robić to z jednej, czy z obu piersi? Z reguły karmienie odbywa się na żądanie dziecka, zgodnie z potrzebami malucha i mamy. Na początku jest to 8-12 karmień w ciągu doby, w tym 1-2 w nocy. Najczęściej jednak karmienie piersią odbywa się co 3 godziny. Później, czyli ok. 7 miesiąca, jest to 6-8 karmień na dobę. Karmienie powinno trwać ok. 10-40 minut. Ponadto, mamy, które zastanawiają się, czy karmić z jednej, czy z obu piersi, powinny wiedzieć, że przez pierwsze tygodnie należy karmić dziecko z obu piersi. Po 2-3 tygodniach dziecko może być najedzone po karmieniu jedną piersią, jednak warto proponować mu zawsze także drugą. W jakiej pozycji karmić dziecko? Wybierając pozycję, warto zadbać o to, by była komfortowa zarówno dla maluszka, jak i mamy. Aby nie była obciążająca, można przygotować podpórki (np. poduszkę), które zadbają o wygodę. Wśród pozycji dobrych do karmienia wyróżnia się pozycję klasyczną, w której mama siedzi i przytula dziecko brzuchem do brzuszka. Następnie podpierając łokciem jego główkę i przedramieniem plecy, jest gotowa, aby podać mu pierś. To najczęstsza pozycja w pierwszych dobach życia maluszka. Inna, również siedzącą pozycją jest pozycja krzyżowa, która bardzo przypomina pozycję klasyczną, ale różni się tym, że maluszka trzyma się ręką przeciwną do piersi, z której jest karmiony. Mama może także karmić dziecko piersią w pozycjach leżących. Może to być np. pozycja na wznak, w której mama leży na plecach, a dziecko wzdłuż, z głową na wysokości piersi. Komfortowa jest także pozycja na boku, gdzie mama ma pod swoją głową poduszkę, a dziecko opiera na ramieniu (maluch leży wzdłuż jest ciała na łóżku). Wszystkie niezbędne informacje dotyczące pozycji do karmienia piersią, znajdziesz w artykule: Najwygodniejsze pozycje dla mam do karmienia piersią Czy moje dziecko jest głodne? Mama z czasem zaczyna dostrzegać różnice w zachowaniu malucha, kiedy jest głodny, a kiedy najedzony. Jeśli ma się co do tego wątpliwości, warto wiedzieć, że przed karmieniem piersią dziecko jest pobudzone, ssie rączki, wodzi wzrokiem, aż ostatecznie, gdy jest bardzo głodny – płacze. Z kolei, gdy dziecko jest najedzone, to jest zadowolone, odpycha brodawkę i jest wyraźnie spokojniejsze. Trudne początki w karmieniu piersią Po porodzie dziecko może nie chcieć ssać piersi mamy, co może być związane np. z ulewaniem wodami płodowymi. Warto pamiętać, że układ pokarmowy malucha musi się oczyścić, dopiero później będzie gotowy do spożywania mleka mamy. Jeśli jednak maluch nie chce ssać piersi po 6 godzinach, należy odciągnąć siarę i podać mu ją np. strzykawką. W tym momencie warto także porozmawiać z położną o rozpoczęciu stymulację laktacji. Za mało mleka… – jak rozwiązać kryzys laktacyjny? Niestety, bardzo często na początku (a także na późniejszych etapach) kobiety dopada kryzys laktacyjny, spowodowany małą ilością pokarmu i utrzymujący się przez kilka dni. W takich momentach mamy zastanawiają się, czy dziecko jest najedzone i czy nie powinny skorzystać z mleka modyfikowanego. Warto jednak podkreślić, że często może być to spowodowane tylko wrażeniem tzw. pustych piersi. Jest to efekt ustabilizowania laktacji i dopasowania jej do potrzeb malucha. Dlatego też mamie może się zdawać, że ma mniejszą ilością pokarmu, gdyż teraz jej piersi są miękkie, a po porodzie były twarde i pełne. Innym powodem może być faktyczny kryzys laktacyjny, który także może się przydarzyć każdej kobiecie. W takiej sytuacji należy przede wszystkim zachować spokój i pamiętać, aby jak najczęściej przystawiać malucha do piersi. Należy także zadbać o zbilansowaną dietę, prawidłowe nawodnienie i pozytywne myślenie. Jeśli sytuacja nie poprawi się po 2-3 dniach, warto skorzystać z doradztwa laktacyjnego. Ból i urazy podczas karmienia Należy również pamiętać, że karmienie piersią nie powoduje bólu. Gdy jednak jest on odczuwany przy próbie nakarmienia malucha, najprawdopodobniej chodzi o nieprawidłowe przystawienie – warto wtedy przerwać czynność i ponownie zachęcić malucha do ssania piersi. Nieprawidłowe przystawianie do piersi może powodować także urazy. W takich sytuacjach należy smarować brodawki swoim pokarmem, pamiętać o właściwej pozycji przystawiania oraz częstym „wietrzeniu” piersi. Obrzęk piersi i zapalenie Jeśli mama karmi malucha w nieprawidłowy sposób lub nieregularnie, w piersiach może powstać zastój mleka. To z kolei powoduje obrzęk, który może uniemożliwić karmienie. W takich sytuacjach warto wypracować odpowiednią technikę karmienia, wydłużyć czas tej czynności, a po niej stosować zimne, kojące okłady. W niektórych sytuacjach może dojść także do zapalenia piersi (a dokładnie do połogowego zapalenia sutka), które objawia się gorączką, zmęczeniem i bólem. Wtedy konieczne jest opróżnienie piersi – poprzez karmienie dziecka lub użycie laktatora. Z reguły stosuje się wtedy także leki przeciwzapalne oraz wartościową dietę, w której nie można zapominać o odpowiednim nawodnieniu. Przeczytaj wywiad z farmaceutą i dowiedz się jakie leki leki możesz stosować podczas karmienia piersią! Gdy mleko wycieka z piersi… Wyciekające pomiędzy karmieniami piersią mleko, to zupełnie normalna reakcja. Najczęściej dzieje się tak w porze karmienia (bezpośrednio przed nim) lub np. na samą myśl o tej czynności. Ponadto, często pokarm wycieka z piersi, z której dziecko akurat nie jest karmione. Wiele mam obawia się, że jest to coś niepoprawnego, jednak należy zdawać sobie sprawę, że na początku laktacji może tak się dziać – dopiero ok. 2 miesiąca życia dziecka sytuacja ta się stabilizuje. Aby sobie z nią poradzić, warto mieć pod ręką wkładki laktacyjne. Dieta mamy karmiącej Należy podkreślić, że nie istnieje specjalna dieta matki karmiącej i że kobieta w tym okresie może jeść wszystko. Mama karmiąca piersią powinna zwrócić uwagę, aby jej codzienna dieta była zdrowa, zbilansowana, lekkostrawna i bogata w pełnowartościowe produkty. Istotnym jest także bilans kaloryczny, który zmienia się podczas karmienia. Zapotrzebowanie kobiety w trakcie laktacji wzrasta o ok. 500 kalorii dziennie. Oznacza to, że kobieta karmiąca piersią powinna jeść o 10% więcej pokarmu, jeśli nie jest aktywna fizycznie i o 20%, jeśli uprawia sport. Do tego każda mama powinna wypijać minimum 2 litry płynów dziennie. Czy trzeba eliminować niektóre produkty, aby uniknąć alergii u malucha? Należy podkreślić, że kobieta karmiąca piersią nie powinna eliminować z diety produktów, które rzekomo mogą wywoływać alergię. Wiele z nich odmawia sobie np. truskawek, orzechów, serów pleśniowych, tatara, cytrusów, ryb, miodu oraz wielu innych produktów w obawie o wywołanie uczulenia u dziecka. Takie zachowanie dotyczy tylko matek, u których ryzyko to jest znaczne, bo np. w rodzinie taka alergia występuje – wtedy dieta eliminacyjna odbywa się pod okiem dietetyka i alergologa, który indywidualnie dobiera plan żywienia. Należy również mieć świadomość, że do mleka przenika bardzo niewiele substancji – wśród tych, które mogą się w nim znaleźć, znajdują się niektóre aromaty, substancje spożywcze i białka. Dlatego też należy wiedzieć, że istnieje minimalne ryzyko, aby konkretny produkt spowodował u dziecka negatywne objawy takie jak kolki, gazy itp. Te dolegliwości pojawiają się u niemowląt, gdyż mają one niedojrzały układ trawienny – dlatego bez obaw, nie są one wynikiem zjedzenia smażonego kotleta lub sushi. Co jeść, żeby karmić jak najdłużej? Film 7 składników zwiększających laktację Najważniejsze informacje dotyczące mleka matki Mleko matki stanowi najlepszy pokarm dla dziecka. Jego skład nie jest do końca poznany i zmienia się w zależności od zdrowia matki i dziecka, wieku malucha, godziny karmienia, fazy laktacji itp. Wśród poznanych składników mleko zawiera: białka, tłuszcze, węglowodany, wodę, składniki mineralne, mikroelementy, witaminy, enzymy, elementy żywe. Mleko w zależności od fazy laktacji zmienia rodzaj. Na początku kobieta karmi noworodka siarą, czyli mlekiem, które zaspokaja pierwszy głód dziecka, chroni go przed chorobami, a także wspomaga proces oddania smółki. Następnie, w pierwszym tygodniu jest to mleko przejściowe, a później mleko dojrzałe, którym mama karmi malucha aż do zaprzestania karmienia piersią. Czy z wiekiem dziecka mleko traci cenne właściwości? Wiele mam zastanawia się, jak długo karmić piersią, gdyż obawiają się, że wraz z wiekiem dziecka mleko traci swoje właściwości. Należy pamiętać, że chociaż skład mleka nie jest jednorodny i różni się w zależności od wieku dziecka, zdrowia mamy i malucha, fazy karmienia oraz tego, czy karmione jest jedno dziecko, czy dwójka i od wielu innych kwestii, to zawsze jest ono wartościowe dla dziecka. Ponadto, oprócz składników odżywczych, zawiera liczne mikro-, makroelementy i witaminy. Badania wykazały także, że wartość energetyczna mleka wzrasta z czasem i już po pierwszym roku jest wyższa niż w pierwszych 12 miesiącach. Także w późniejszym okresie tj. 2-4 lata dziecka, mleko może stanowić dla niego istotną dawkę energii oraz ważny składnik diety. Czym różni się skład mleka matki od mleka modyfikowanego? Chociaż to, czy mama karmi swoim mlekiem, czy mlekiem modyfikowanym nierzadko od niej nie zależy, to należy podkreślić, że mieszanki nigdy nie dorównają składem naturalnemu mleku. Mleko sztuczne naśladuje pokarm mamy, gdyż zawiera wiele składników, które w nim występują. Należy jednak pamiętać, że wielu z nich tam nie ma – zalicza się nich np. żywe składniki mleka. Dodatkowo trzeba wiedzieć, że niektóre składniki (np. kwas DHA), nawet jeśli będą występowały zarówno w mleku mamy, jak i w mleku sztucznym, to mogą inaczej oddziaływać na dziecko. Dlatego też dzieci karmione mieszankami są częściej narażone na infekcje, alergie i różnego typu powikłania itp. Bank mleka. Kiedy i kto z niego korzysta? Banki mleka pozyskują mleko kobiece od dawczyń, a także przechowują je i dostarczają potrzebującym dzieciom. To właśnie one zapewniają dzieciom równe szanse w dostępie do naturalnego, najlepszego dla nich pokarmu. Realizuje to także zalecenia WHO, UNICEF i AAP, które zgodnie twierdzą, że „mleko kobiece pochodzące z profesjonalnego banku mleka jest drugim po mleku własnej matki pokarmem z wyboru do stosowania u noworodków i niemowląt” (WHO & UNICEF Join Statement, 1980). Dzięki dawczyniom mleko jest wykorzystywane najczęściej do karmienia wcześniaków i chorych noworodków, które wymagają długiego leczenia bądź także wtedy, gdy karmienie mamy biologicznej jest utrudnione. Karmienie piersią a rozszerzanie diety Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) po 6 miesiącu życia dziecka do jego diety należy wprowadzić pokarm stały w postaci zmielonej. Warto jednak podkreślić, aby rozszerzając dietę malucha nie zmniejszyć ilości podawanego piersią mleka, które należy kontynuować do 2 roku życia lub dłużej i podawać je na żądanie. Należy pamiętać, że na początku rozszerzania diety, produkty podawać w niewielkich ilościach i po wcześniejszym podaniu mleka. Zaleca się, aby rozpocząć od warzyw i podać maluchowi np. marchewkę lub dynię. Na tym etapie można serwować także owoce (jabłka, gruszki, banany) oraz zbożowe i ryżowe kaszki. I tak warto, co 3-4 dni wprowadzać do diety dziecka nowy produkt, który będzie stanowił uzupełnienie mleka. Trzeba zwrócić uwagę, aby serwowanych produktów nie przyprawiać, a także na to, by były wysokiej jakości. Gdy dziecko ma 6-8 miesięcy powinno już otrzymywać 2-3 posiłki uzupełniające karmienie piersią, a gdy ma 9-24 miesięcy to 3-4 posiłki uzupełniające i 1-2 przekąski. Co robić, gdy dziecko jest niejadkiem? Należy pamiętać, że rozszerzanie diety dziecka po 6 miesiącu życia to proces. Niektóre dzieci nie lubią testowania nowych produktów i wszelkie próby kończą się u nich fiaskiem. W takiej sytuacji rodzice muszą wykazać się cierpliwością i pamiętać, że takie zachowanie występuje często i jest normalne. Co podawać dziecku do jedzenia podczas choroby? Gdy dziecko jest chore, najczęściej ma mniejszy apetyt. W takiej sytuacji należy jednak zachęcać go do częstego zjadania mleka i jak najczęściej przystawiać je do piersi. Warto także pamiętać o podawaniu produktów stałych – nawet jeśli nie będzie ich zjadał, należy go do tego zachęcać. Jeśli według mamy dziecko podczas choroby zjada za mało mleka, sytuację należy skonsultować z lekarzem. Okres laktacji a płodność i ciąża Jeśli kobieta nie zdecyduje się na karmienie piersią, owulacja pojawi się ok. 6 tygodni po porodzie, a miesiączka ok. 8 tygodni po nim. Z kolei, jeśli kobieta karmi piersią, to bardzo często pierwsza miesiączka po porodzie pojawia się ok. 2 miesiące po odstawieniu dziecka od piersi. Warto podkreślić, że u kobiet, które karmiły piersią, miesiączka nie jest równoznaczna z płodnością. U niektórych z nich najpierw wraca płodność, później pojawia się miesiączka, u innych jest miesiączka, ale kilka, pierwszych cykli jest bezowulacyjnych, a w jeszcze u innych może występować zarówno miesiączka, jak i owulacja, ale faza lutealna będzie niewystarczająca na przyjęcie ciąży. Trzeba być świadomym, że jeśli w pierwszych 6 miesiącach życia dziecka kobieta karmi wyłącznie piersią, to szanse na ciążę wynoszą ok. 2%, w drugim półroczu zwiększają się do 15%. W kolejnym roku u kobiet karmiących piersią szanse wzrastają do 30-40%. Antykoncepcja w trakcie karmienia piersią Podczas karmienia piersią można stosować tabletki antykoncepcyjne. Aby je otrzymać, wystarczy w trakcie wizyty u ginekologa zaznaczyć, że jest się w trakcie laktacji, po czym lekarz dobierze tabletki, które będą w pełni bezpieczne dla dziecka, a także będą stanowiły dobre zabezpieczenie przed ciążą. Najczęściej stosowane tabletki antykoncepcyjne są jednoskładnikowe (do 6 miesiąca życia) oraz łączone, gdy dziecko ma więcej niż 6 miesięcy. Warto wiedzieć, że substancje zawarte w tabletkach nie przenikają w dużych ilościach do mleka, przez co nie mają wpływu na laktację, ani na dziecko. Ponadto, swobodnie można stosować także środki mechaniczne, chemiczne miejscowe, wkładki wewnątrzmaciczne itp. Karmienie piersią a ciąża Nie ma żadnych dowodów na to, że karmienie piersią w ciąży, może wiązać się z jakimiś zagrożeniami dla kobiety lub płodu. W większości przypadków jest to bezpieczne i jeśli kobieta karmiąca jest w zdrowej ciąży, to nie powinna przerywać laktacji. Istnieje jednak kilka sytuacji, które są przeciwwskazaniami do karmienia piersią w ciąży i zalicza się do nich: plamienie lub krwawienie w trakcie karmienia, skrócona szyjka macicy lub nieprawidłowe łożysko, silne, bolesne skurcze w trakcie karmienia, poronienia bez stwierdzonej przyczyny, bóle pleców w trakcie karmienia. Warto jednak wiedzieć, że występowanie powyższych przeciwwskazań nie musi oznaczać rezygnacji z karmienia piersią, gdyż każdy przypadek jest indywidualny i to lekarz decyduje o konkretnych działaniach. Dylematy matki karmiącej Na każdym etapie karmienia piersią, wraz ze wzrostem dziecka, mamy mają coraz więcej dylematów. Wśród tych, które dominują, z reguły pojawiają się te dotyczące pracy, pójścia dziecka do żłobka oraz odstawienia od piersi i przejścia na karmienie butelką. Oto co robić w poszczególnych sytuacjach. Karmiąca piersią mama wraca do pracy – co teraz? Mama karmiąca musi pamiętać, że wracając do pracy na etat, ma prawo do przerw na karmienie. Zgodnie z kodeksem pracy przysługują jej dwie przerwy po 30 minut, jeśli mama karmi jedno dziecko i w przypadku karmienia dwójki dzieci – 2 przerwy po 45 minut każda. Kobiety, które pracują krócej, czyli od 4 do 6 godzin, mają prawo do jednej przerwy na karmienie. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Karmienie piersią po powrocie do pracy — jak pogodzić pracę z karmieniem dziecka? Gdy dziecko idzie do żłobka, a mama karmi piersią… Należy pamiętać, że dziecko, które jest karmione piersią i równocześnie uczęszczające do żłobka, może otrzymywać tam mleko mamy. Każda taka placówka, jeśli rodzice mają takie życzenie, jest zobowiązana podać wcześniej przygotowane przez mamę mleko. Ponadto, zgodnie z przepisami mleko musi być tam odpowiednio przechowywane. Odstawienie od piersi i przejście na karmienie butelką Jeśli mama podejmie decyzję o odstawieniu dziecka od piersi, musi przede wszystkim zaopatrzyć się w zamiennik mleka, czyli mieszankę modyfikowaną. Najlepiej zakupić kilka różnych – gdyż zależnie od składu i smaku mogą bardziej lub mniej przypaść do gustu dziecka. Trzeba wyposażyć się także w butelki ze smoczkami. Następnie warto pierwszy dzień odstawienia zaplanować na weekend, aby liczyć na wsparcie taty i pozostałych członków rodziny. Warto rozpocząć zastępowanie mleka mamy mieszanką od jednego posiłku, a na koniec tego procesu karmić piersią zaledwie 1-2 razy na dobę. Ponadto, mama, która chce odstawić dziecko od piersi, powinna pić napar z szałwii, który zmniejsza laktację i tym samym ryzyko zastoju. Jeśli piersi będą nabrzmiałe, ulgę przyniesie użycie laktatora i odessanie niewielkiej ilości mleka. W ostateczności ginekolog może przepisać leki hamujące laktację. Karmienie piersią a społeczeństwo Karmienie piersią ma wiele zalet nie tylko dla matki i dziecka. Jest to czynność korzystna także z punktu widzenia społecznego, gdyż wpływa pozytywnie na zdrowie karmiącej i jej pociechy, a tym samym zyskuje ekonomia państwa. Dlatego też matki karmiące piersią powinny mieć wsparcie nie tylko ze strony rodziny, ale także pracodawców, ustawodawców i rządu. Dlatego też, dla obopólnej korzyści całe społeczeństwo powinno być uświadamiane, że karmienie piersią ma ogromną wartość, a mamom należy się wsparcie. Karmienie w przestrzeni publicznej Mamy karmiące piersią nie powinny stresować się wykonywaniem tej czynności w miejscach publicznych. Maluch ma prawo do posiłku tak jak każdy inny człowiek. Mamy nie mogą sobie dać wmawiać, że idealne miejsce do karmienia to toaleta lub pokój do karmienia, które bardzo często nie są przyjemne. Warto przy tym także pamiętać, że dla osób postronnych w restauracji lub parku widok mamy karmiącej może być krępujący dlatego kobieta, mając to na względzie, powinna przygotować się do karmienia piersią w miejscach publicznych i np. posiadać dedykowane ubrania, które pozwolą na karmienie dyskretne i bez epatowania nagością. Dziennikarka, redaktorka, copywriter. Publikuje w czasopismach i na portalach o tematyce zdrowotnej i parentingowej. Należy do Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia. Mogłoby się wydawać, że o ciemiączku nie ma co opowiadać, ale ponieważ sama przeszłam trochę stresu związanego z jedną z jego patologii, chciałabym Wam o nich trochę opowiedzieć. Spis treści: Co to jest ciemiączko?Do czego służy ciemię?Przedwczesne zarastanie ciemiaczkaOpóźnione zarastanie ciemiączkaZaburzenia napięcia ciemiączkaCzy ciemiączko można dotykać? Co to jest ciemiączko? Ciemiączko to przestrzeń pomiędzy kośćmi czaszki, romboidalnego kształtu, pokryta łącznotkankową błoną. Można je wyczuć jako takie miękkie miejsce w główce niemowlaka. Noworodek zazwyczaj rodzi się z dwoma ciemiączkami – przednim, większym i mniejszym tylnym. Czasem u wcześniaków mogą też występować boczne, jednak zdarza się to rzadko, gdyż najczęściej zarastają jeszcze w wieku płodowym. To, które rodzice zazwyczaj kojarzą, to ciemię przednie. Po urodzeniu może mieć bardzo zróżnicowane wymiary, w pierwszych miesiącach życia może się jeszcze powiększać, a następnie maleje aż do całkowitego zarośnięcia. Choć ciemiączka są czasem określane jako „duże” lub „małe” nie ma ścisłych norm ich wielkości w zależności od wieku. Natomiast „duże” po urodzeniu ciemiączka mogą, ale nie muszą, zarastać później niż te „małe”. Do czego służy ciemiączko? Ciemiączko służy przede wszystkim do porodu. Kości główki dziecka nie są w chwili narodzin sztywno połączone. Obecność nie zarośniętych ciemiączek oraz szwów czaszkowych pozwala na ich przesuwanie się względem siebie. Ułatwia to przeciskanie się główki – największej części noworodka, przez kanał rodny. Po urodzeniu ciemię można wykorzystać do obrazowania mózgowia przy pomocy ultrasonografii (tzw. USG przezciemiączkowe), ale to już nie zamysł Matki Natury :). Ciemię tylne zarasta dość szybko – pomiędzy 6. a 16. tygodniem życia. Przednie zarasta zwykle między 10. miesiącem życia (wg niektórych autorów 9.) a 18. miesiącem życia dziecka. Rzadko kiedy jako tę górną granicę podaje się wiek 2 lat. Zarówno zbyt szybkie (nawet przed 6. mies.), jak i późniejsze jego zarastanie może występować u zupełnie zdrowych dzieci. Ale może też być objawem choroby i o tym będę chciała opowiedzieć. Przedwczesne zarastanie ciemiączka Zacznę od przedwczesnego zarastania ciemiączka. Niemowlęta gorączka, niechęć do jedzenia, wymioty, brak przyrostu masy ciała, niepokój i płacz podczas mikcji, nadmierna senność, zmiana barwy, przejrzystości i zapachu moczu gorączka, wymioty, biegunka, brak apetytu, brak przyrostu masy ciała, bóle brzucha, nadmierna senność, drażliwość, zaburzenia oddawania moczu, ból lub pieczenie przy oddawaniu moczu, nagłe parcie na mocz, częste oddawanie moczu, zmiana barwy, przejrzystości i zapachu moczu gorączka, nudności i wymioty, bóle brzucha, bóle okolicy lędźwiowej, złe samopoczucie, ból lub pieczenie przy oddawaniu moczu, nagłe parcie na mocz, częste oddawanie moczu, zaburzenia oddawania moczu, zmiana barwy, przejrzystości i zapachu moczu Jak więc widzicie, te objawy są faktycznie bardzo niespecyficzne i pamiętajcie, że mogą, ale nie muszą oznaczać ZUM. Dlatego też u wszystkich dzieci do końca 5. roku życia z gorączką bez uchwytnej przyczyny należy wykonać przynajmniej badanie ogólne moczu celem wykluczenia ZUM. Dlaczego to takie istotne? Nierozpoznana infekcja układu moczowego u maluszków niesie ryzyko jej uogólnienia – tzn. przejścia bakterii poza układ moczowy – do krwi (mówimy wtedy o urosepsie). Poza tym brak rozpoznania na czas i opóźnienie leczenia stwarza niebezpieczeństwo powstania blizn pozapalnych w nerkach. Jeśli natomiast wykluczymy ZUM a dziecko jest w dobrym stanie, to można czekać obserwując dziecko aż objawy sugerujące przyczynę gorączki się pojawią lub… gorączka minie. Ogólnie zakażenia układu moczowego w teorii można podzielić na zakażenia górnego i dolnego odcinka – w zależności od tego, która część „choruje” objawy mogą się troszkę różnić. Zakażenie górnych dróg moczowych Ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek, ostre infekcyjne cewkowo-śródmiąższowe zapalenie nerek. Obejmuje miedniczkę nerkową i śródmiąższ nerki. Występuje zazwyczaj ostry początek, temperaturą ciała > 38°C, bólem brzucha lub tkliwość w okolicy lędźwiowej (określana przez lekarza w badaniu przedmiotowym jako dodatni objaw Goldflama). Zakażenie dolnych dróg moczowych Zapalenie pęcherza moczowego. Stan zapalny pęcherza, w którym charakterystyczne są objawy dyzuryczne, częste oddawanie moczu, parcie naglące, moczenie, ból w okolicy nadłonowej, może wystąpić nieprzyjemny zapach moczu, a niekiedy nawet U dzieci w wieku poniżej 2 lat często występują trudności w ustaleniu lokalizacji zakażenia i w zasadzie wszystkie dzieci w tym wieku z ZUM traktujemy jak pacjentów z odmiedniczkowym zapaleniem nerek. Skąd się biorą bakterie w moczu? No dobrze, ale skąd się w ogóle biorą te bakterie w moczu? Myślę, że jeśli napiszę Wam, że bakterią najczęściej powodującą zakażenia układu moczowego jest Escherichia coli (pałeczka okrężnicy) czyli bakteria zasiedlająca w prawidłowych warunkach jelito grube, nie trudno będzie się domyślić, że najczęściej dostają się tam „od dołu”. Dlatego też wszystkie sytuacje, które predysponują do przenoszenia się bakterii z odbytu do cewki moczowej albo zalegania resztek kału w jej okolicy (noszenie pieluszki, nieprawidłowa higiena, zrośnięcie warg sromowych czy stulejka) mogą przyczyniać się do zakażeń układu moczowego. Oczywiście – samo noszenie pieluszki nie sprawi, że każde pieluchowane dziecko będzie miało ZUM – ale zdecydowanie łatwiej o nie niż u starszych odpieluchowanych dzieci. Trzeba też pamiętać, że zakażenie układu moczowego występujące u młodszych dzieci może (ale nie musi!) wiązać się z obecnością wady układu moczowego. Za to u dzieci starszych często współistnieje z zaburzeniami czynnościowymi dróg moczowych (np. moczenie, nadreaktywność pęcherza, zaleganie po mikcji) czy zaparciami. Ogólnie do czynników ryzyka ZUM należą: ZUM w wywiadzie, obecność rozpoznanej wady wrodzonej układu moczowego, w tym odpływ pęcherzowo-moczowodowy (OPM), nieprawidłowe wyniki badań ultrasonograficznych (USG) w wywiadzie, w tym wykonanych prenatalnie, dodatni wywiad rodzinny w kierunku ZUM (rodzice, rodzeństwo), dodatni wywiad rodzinny w kierunku wad wrodzonych układu moczowego, w tym OPM, cewnikowanie pęcherza, zaburzenia mikcji (nietrzymanie moczu, częste lub rzadkie mikcje, parcia naglące), zaparcia, nietrzymanie stolca, aktywność seksualna dziewcząt. To jak rozpoznać ZUM u dzieci, kiedy już je podejrzewamy? Wykonując badania moczu. Badaniem sugerującym ZUM jest badanie ogólne moczu natomiast badaniem potwierdzającym jest badanie mikrobiologiczne, czyli tzw. posiew. We wstępnym badaniu można korzystać z testów paskowych. W badaniu ogólnym moczu to, co świadczy o ZUM to zwiększona (powyżej 5-10 wpw – w polu widzenia) liczba leukocytów w osadzie moczu (leukocyturia) oraz ewentualna obecność azotynów. W trakcie zakażenia w badaniu ogólnym moczu mogą się też pojawić erytrocyty (krwinki czerwone) oraz białko. Za to o ZUM wcale nie świadczy obecność bakterii, gdyż pewna ilość bakterii w badaniu ogólnym moczu jest fizjologią. Natomiast jeśli chodzi o obecność bakterii w posiewie, to to jest co, co zakażenie układu moczowego potwierdza i za takie potwierdzenie uznajemy wzrost bakterii w znamiennym mianie. Co to znaczy? W przypadku moczu pobranego ze środkowego strumienia znamienną bakteriurię definiuje się jako wzrost powyżej 100 000 (10^5) kolonii uropatogennej bakterii w 1 ml moczu. Bardzo ważne jest to, że posiew moczu powinien być wykonany każdorazowo w przypadku podejrzenia zakażenia układu moczowego PRZED włączeniem leczenia.* Wynika to z tego, że jak już wspomniałam tylko posiew potwierdza ZUM a podanie nawet jednej dawki antybiotyku (czy chemioterapeutyku) może zafałszować jego wynik. W każdym przypadku dodatni wynik posiewu wymaga odniesienia do wyniku badania ogólnego moczu oraz stanu pacjenta. Dlatego też wyniki badań moczu powinniście zawsze skonsultować z lekarzem, najlepiej tym samym, który je zlecał. *U nastolatek, u których po raz pierwszy w życiu wystąpiły typowe objawy zakażenia dolnych dróg moczowych, wstępnie można wykonać jedynie badanie ogólne moczu. Jak pobrać mocz dziecku do badania? Teoretycznie na badanie ogólne mocz można pobrać dowolną metodą, ale chciałabym Was przestrzec przed woreczkami. Po pierwsze dlatego, że taki woreczek powinien być natychmiast po oddaniu moczu odklejony a u dziecka w pieluszce różnie z tym bywa. Po drugie, i ważniejsze, mocz pobrany do woreczka NIE nadaje się do wykonania posiewu i służy w praktyce do wykluczenia ZUM. Jeśli uzyskamy wynik prawidłowy, mamy pewność, że zakażenia nie ma. Jednak wynik nieprawidłowy wymaga weryfikacji poprzez pobranie do badania moczu inną metodą. A więc po co tracić czas? Z kolei mocz na posiew, w warunkach domowych należy do jałowego pojemnika pobrać ze środkowego strumienia lub złapać. (w warunkach szpitalnych dostępne są też inne metody – cewnikowanie pęcherza lub nakłucie nadłonowe, ale to już leży w kompetencjach lekarzy). Jak wykonać to w praktyce? U dzieci, które kontrolują siusianie najlepiej pobrać mocz: ze środkowego strumienia – po dokładnym umyciu (najlepiej wodą z mydłem) i osuszeniu krocza (czystym ręcznikiem albo ręcznikiem jednorazowym) prosimy dziecko aby najpierw oddało trochę moczu do toalety, a następnie do przeznaczonego do tego pojemnika. U niemowląt i dzieci, które siusiaja do pieluszki można pobrać: mocz łapany – przed pobraniem moczu okolicę krocza należy dokładnie umyć i osuszyć (jak wyżej) okolice krocza. Dziecko należy rozebrać z pieluszki i w przypadku dzieci niesiedzących położyć na podkładzie (np. na przewijaku) a w przypadku dzieci siedzących posadzić na kolanach rodzica (z pupą między nogami dorosłego) i… czekać. A spontanicznie oddany mocz złapać do maluch nie chce oddać moczu, czasem pomaga dźwięk lejącej się wody (np. z kranu) lub zmoczenie piętki (to ten sam odruch, który sprawia, że czujemy chęć oddania moczu po wejściu do morza), opukanie okolicy lędźwiowej lub nadłonowej. Mocz najlepiej pobierać około 20 minut po nakarmieniu/napojeniu dziecka. mocz z woreczka – samoprzylepny woreczek należy starannie przykleić na dokładnie umytą i osuszoną skórę (jak wyżej). U chłopców do woreczka wkładamy prącie, ale nie jąderka! Pobrany mocz oddaj do badania w ciągu godziny lub ewentualnie 4 godzin, jeśli był przechowywany w lodówce w temperaturze 4 Leczenie zapalenia pęcherza moczowego u dzieci Jeśli chodzi o leczenie, na podstawie obrazu klinicznego i wyników badania moczu lekarz rozpoznając ZUM dobierze odpowiedni lek oraz czas trwania leczenia w zależności od tego, czy będzie do zakażenie górnego czy dolnego odcinka. Poza stosowanymi preparatami mają one bowiem również różny czas leczenia – dolnego 3-5 dni, górnego 7-14. Leki natomiast (antybiotyki bądź chemioterapeutyki zazwyczaj włącza się empirycznie i ewentualnie modyfikuje leczenie po uzyskaniu wyniku posiewu i antybiogramu). W przypadku niemowląt do końca 3. miesiąca życia wskazana jest hospitalizacja i rozpoczęcie antybiotykoterapii drogą dożylną. W przypadku starszych niemowląt na podstawie stanu ogólnego dziecka oraz indywidualnych wskazań lekarz zadecyduje czy można podjąć próbę leczenia doustnego w domu czy przynajmniej rozpocząć leczenie w warunkach szpitalnych. Jak już wspomniałam na samym początku, dodatni posiew u dziecka bez żadnych innych objawów ZUM – bezobjawowa bakteriuria, nie wymaga leczenia. Wyjątek stanowią dzieci z obniżoną odpornością, przed planowanymi zabiegami chirurgicznymi lub diagnostycznymi układu moczowego oraz nastolatki w ciąży. Niestety, na samym leczeniu nie zawsze się kończy. Przede wszystkim, dzieci w wieku do 24 miesięcy po przebytym pierwszorazowym ZUM, dzieci po przebytym ZUM o nietypowym przebiegu oraz dzieci z nawrotowymi infekcjami dróg moczowych lub czynnikami ryzyka ZUM wymagają konsultacji nefrologa. Niektóre dzieci będą wymagały poszerzenia diagnostyki układu moczowego o takie badania jak USG jamy brzusznej, cystografię mikcyjną czy scyntygrafię. Jeśli chodzi o wskazania do USG układu moczowego to jest to rozpoznanie pierwszego epizodu ZUM: u wszystkich dzieci poniżej 24. miesiąca życia po pierwszorazowym ZUM, u dzieci powyżej 24. miesiąca życia po rozpoznaniu OOZN, ZUM o nietypowym przebiegu lub stwierdzeniu czynników ryzyka nawrotów ZUM, * u wszystkich dzieci po rozpoznaniu nawrotowego ZUM.** *Zakażenie układu moczowego o nietypowym przebiegu: ciężki stan ogólny (objawy uogólnionego zakażenia), zaburzenia w odpływie moczu (wady układu moczowego), podwyższone stężenie kreatyniny w surowicy, posocznica, brak odpowiedzi na leczenie przeciwbakteryjne w ciągu 48 godzin, ZUM spowodowane inną bakterią niż E. coli. **Nawrotowe zakażenia układu moczowego: 2 lub więcej ZUM w obrębie górnych dróg moczowych, 1 epizod ZUM w górnych drogach moczowych i 1 lub więcej w dolnych drogach moczowych, 3 lub więcej ZUM w dolnych drogach moczowych. Cystouretrografia mikcyjna (badanie radiologiczne wykonywane po podaniu kontrastu do pęcherza poprzez cewnik, które ma na celu wykrycie refluksu – czyli cofania się moczu z pęcherza do moczowodów i nerek) powinna być wykonana: u dzieci po przebytym ZUM o przebiegu septycznym, u dzieci po przebytym ZUM z nieprawidłowym obrazem układu moczowego w badaniu USG, u dzieci z nawrotowym ZUM. Renoscyntygrafię DMSA (badanie obrazowe po dożylnym podaniu substancji zawierającej izotop promieniotwórczy wykorzystywane przede wszystkim do oceny skutków już przebytego śródmiąższowego zapalenia nerek) należy wykonać u dzieci: z nawrotami OOZN, z rozpoznanym OPM III–V stopnia, z objawami ultrasonograficznymi lub klinicznymi sugerującymi obecność blizn pozapalnych w nerkach. Badanie scyntygraficzne należy wykonać po 4–6 miesiącach od epizodu OOZN. Chciałam jeszcze dodać, że stosowana niegdyś szeroko profilaktyka przeciwbakteryjna nie jest obecnie rutynowo zalecana u dzieci po pierwszym epizodzie ZUM bez wady układu moczowego. Należy ją stosować tylko na wyraźne zalecenie lekarza. Mam nadzieję, że ten artykuł tak jak i relacja na ten temat przybliżyły Wam troszkę temat zakażeń układu moczowego. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że tematu pewnie nie wyczerpałam, ale nie było moim celem opisanie całej nefrologii dziecięcej a jedynie podstaw, które w mojej ocenie powinni znać rodzice. Zwłaszcza, że zakładam, że w przypadku bardziej skomplikowanych przypadków Wasze dzieci trafią pod opiekę nefrologów dziecięcych, którzy wyjaśnią Wam problem bardziej rzetelnie i szczegółowo ode mnie. Artykuł powstał w oparciu o Zalecenia Polskiego Towarzystwa Nefrologii Dziecięcej (PTNFD) dot. postępowania z dzieckiem z zakażeniem układu moczowego. Grypa to nie katar, kaszel i lekka gorączka. Niestety, nawet przez samych producentów leków wrzucana jest do tego samego worka co przeziębienie. Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę lek na grypę – pierwszych kilka(naście) stron będzie o cudownych złożonych preparatach leczących objawy takie jak gorączka, katar, kaszel… Dopiero dalej, dalej dojdziecie do informacji o prawdziwym leku na wirus grypy jakim jest oseltamiwir. Spis treści: Objawy grypyCzy grypę można wyleczyć?Uniwersalna szczepionka na grypęSzczepienie na grypę – zaleceniaKiedy szczepić się na grypę?Przeciwwskazania do szczepienia na grypęOdstęp pomiędzy szczepieniamiGdzie można się zaszczepić przeciwko grypie?Grypa to nie przeziębienie Objawy grypy Grypa rozpoczyna się nagle, w jej przypadku objawy nie narastają stopniowo przez kilka dni. Do typowych objawów grypy należą wysoka gorączka, uporczywy kaszel, ból głowy, ból mięśni (w zasadzie ból całego ciała), bardzo złe samopoczucie. Jeśli „grypie” towarzyszy katar, to z dużym prawdopodobieństwem grypa to nie jest. I co najważniejsze – grypa wiąże się z ryzykiem naprawdę poważnych powikłań, które, niestety, miałam okazję oglądać na własne oczy. I nie życzę ich nikomu. A tym bardziej rodzicom, którzy muszą patrzeć na cierpienie własnego dziecka. Zerknijcie poniżej na grafikę pokazującą różnice między przeziębieniem a grypą. Leczenie grypy Czy grypę można leczyć? Można! Ale tylko jeśli zostanie w porę rozpoznana a leczenie antywirusowe wdrożone w ciągu 2 dni od wystąpienia pierwszych objawów. Niestety, często jest już za późno na podanie leku, a i jego skuteczność nie jest 100%. Dlatego też (zresztą jak zawsze w medycynie) – lepiej zapobiegać niż leczyć. Grypa jest wywoływana przez… wirusa grypy. A przeziębienia – przez inne wirusy, głównie rinowirusy. Dlatego szczepionka „grypy” może ochronić nas przed grypą, a nie innymi chorobami. Występuje kilka typów wirusa grypy, a za zachorowania u ludzi odpowiadają typy A i B. Na pewno część z Was kojarzy z wirusem grypy takie nazwy jak H1N1. Co kryją w sobie te oznaczenia? Na powierzchni cząsteczki wirusa grypy typu A występują specyficzne białka, których rodzaje determinują podtypy wirusa – jest to hemaglutynina (H) i neuraminidaza (N). Grypa sezonowa jest zazwyczaj wywoływana przez podtypy H1N1 oraz H3N2 (rzadziej H1N2), w mniejszym stopniu wirus grypy B. Szczepionka przeciwko grypie sezonowej zawiera fragmenty cząsteczek różnych typów wirusa. Jednym z najczęściej powielanych mitów o szczepieniach (i moim ulubionym) jest: „Zachorowałem na grypę przez szczepienie”. Zachorowanie na grypę przez szczepienie jest po prostu niemożliwe Dlaczego? Bo szczepionka nie zawiera nawet całego wirusa, tylko jego niewielkie fragmenty. A takie pocięte kawałki nie mogą wywołać choroby. Tak samo jak trzymając pierś z kurczaka w lodówce, ta pierś nie przetransformuje się nagle w kurczaka, nie zacznie biegać po mieszkaniu i nas dziobać! Jak to słyszę to przed oczami mam wirusy zombie! Ożywają z martwych! Pierwsze pytanie, które możemy zadać osobie opowiadającej o zachorowaniu po szczepieniu to: „a czy była to laboratoryjnie potwierdzona grypa oraz jaki to był typ wirusa”. Bo zazwyczaj te osoby dopadło przeziębienie a nie grypa. A szczepienie przed przeziębieniem nie chroni. Lub nawet jeśli była to laboratoryjnie potwierdzona grypa, mógł złapać inny typ wirusa niż ten w szczepionce. A gdy ktoś mówi, że kilka dni po szczepieniu zachorował na grypę – miał ewidentnie pecha, że nie zaszczepił się wcześniej, złapał gdziekolwiek wirusa, a wytworzenie przeciwciał po szczepieniu trwa przynajmniej 2 tygodnie (uznaje się miesiąc jako czas uzyskania pełnej odporności). Więc szczepionka nie zdążyła go zabezpieczyć. Często słyszymy, że wirus grypy mutuje i co roku szczepionka ma inny skład, czyli zawiera inne przewidywane typy wirusa na dany sezon infekcyjny. Dlatego na grypę trzeba się szczepić co roku. Nie jest to tak, jak np. ze szczepionką na odrę, gdzie 2 dawki dają odporność rzędu 99% na całe życie. Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co roku analizują najczęstsze typy wirusa grypy, które wystąpiły w danym sezonie. Ponad 8 000 szczepów wirusa grypy jest co roku wysyłanych do laboratoriów WHO ze 142 krajowych ośrodków do spraw grypy na całym świecie. Na podstawie tych analiz eksperci ustalają najbardziej prawdopodobne szczepy wirusa w kolejnym sezonie grypowym. Dlatego też skuteczność szczepionki grypy w różnych sezonach infekcyjnych jest zmienna i wynosi między 30% a 70%. Ale np. w 2018 r. podano, że szczepienie to powoduje średnio zmniejszenie ryzyka potrzeby leczenia powikłań grypy na oddziałach intensywnej terapii o 82% [Thompson, Vaccine 2018]. Mnie takie liczby przekonują i już od 5 lat co roku szczepię się przeciwko grypie. Uniwersalna szczepionka na grypę Idealnym rozwiązaniem byłaby uniwersalna szczepionka na grypę, która daje odporność na całe życie lub chociaż kilka lat. Dzięki temu nie trzeba by powtarzać tych szczepień co roku. Jest to nie lada wyzwanie, biorąc pod uwagę częste mutacje wirusa. Ale uwaga uwaga! W ostatnich latach naukowcom udało się opracować taką właśnie uniwersalną szczepionkę. Ta szczepionka zawiera tylko bardzo niewielki fragment białka wirusa grypy, który jest wspólny dla około 40 000 szczepów wirusa. Oznacza to, że po podaniu takiej szczepionki, nasz organizm nabyłby odporność przeciwko tak ogromnej liczbie typów wirusa grypy i być może nie byłoby konieczności powtarzania tych szczepień, pomimo mutacji – bo fragment wirusa zawarty w szczepionce nie podlega tym częstym mutacjom. Dlatego właśnie z uniwersalną szczepionką na grypę wiąże się ogromne nadzieje. Ta szczepionka przechodzi właśnie trzecią fazę badań klinicznych i wyniki powinniśmy poznać pod koniec 2020 roku. Tymczasem pozostaje nam trzymać kciuki. Zaszczepić się na grypę może prawie każdy. Dzieci, dorośli, osoby w podeszłym wieku, ciężarne, kobiety karmiące. Jest tylko kilka przeciwskazań do tych szczepień, ale o tym zaraz. Szczepienie na grypę – zalecenia Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych szczepienie przeciw grypie jest zalecane: W związku z przesłankami klinicznymi i indywidualnymi: osobom po transplantacji narządów,przewlekle chorym dzieciom (od ukończenia 6 miesiąca życia) i dorosłym, szczególnie chorującym na niewydolność układu oddechowego, astmę oskrzelową, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, niewydolność układu krążenia, chorobę wieńcową (zwłaszcza po przebytym zawale serca), niewydolność nerek, nawracający zespół nerczycowy, choroby wątroby, choroby metaboliczne, w tym cukrzycę, choroby neurologiczne i neurorozwojowe,osobom w stanach obniżonej odporności (w tym pacjentom po przeszczepie tkanek) i chorym na nowotwory układu krwiotwórczego,dzieciom z grup ryzyka od ukończenia 6. miesiąca życia do ukończenia 18 roku życia, szczególnie zakażonym wirusem HIV, ze schorzeniami immunologiczno-hematologicznymi, w tym małopłytkowością idiopatyczną, ostrą białaczką, chłoniakiem, sferocytozą wrodzoną, asplenią wrodzoną, dysfunkcją śledziony, po splenektomii, z pierwotnymi niedoborami odporności, po leczeniu immunosupresyjnym, po przeszczepieniu szpiku, przed przeszczepieniem lub po przeszczepieniu narządów wewnętrznych, leczonych przewlekle salicylanami,dzieciom z wadami wrodzonymi serca zwłaszcza sinicznymi, z niewydolnością serca, z nadciśnieniem płucnym,kobietom w ciąży lub planującym ciążę. W związku z przesłankami epidemiologicznymi wszystkim osobom od ukończenia 6 miesiąca życia do stosowania zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego, w szczególności: zdrowym dzieciom w wieku od ukończenia 6. miesiąca życia do ukończenia 18 roku życia (ze szczególnym uwzględnieniem dzieci w wieku od ukończenia 6. do ukończenia 60. miesiąca życia),osobom w wieku powyżej 55 lat,osobom mającym bliski kontakt zawodowy lub rodzinny z dziećmi w wieku do ukończenia 6. miesiąca życia oraz z osobami w wieku podeszłym lub przewlekle chorymi (w ramach realizacji strategii kokonowej szczepień),pracownikom ochrony zdrowia (personel medyczny, niezależnie od posiadanej specjalizacji oraz personel administracyjny), szkół, handlu, transportu, funkcjonariuszom publicznym w szczególności: policja, wojsko, straż graniczna, straż pożarna,pensjonariuszom domów spokojnej starości, domów pomocy społecznej oraz innych placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, w szczególności przebywającym w zakładach opiekuńczo- leczniczych, placówkach pielęgnacyjno-opiekuńczych, podmiotach świadczących usługi z zakresu opieki paliatywnej, hospicyjnej, długoterminowej, rehabilitacji leczniczej, leczenia uzależnień, psychiatrycznej opieki zdrowotnej oraz lecznictwa uzdrowiskowego. Czyli jak widzicie… praktycznie wszystkim, a przede wszystkim osobom w grupach ryzyka ciężkiego przebiegu i powikłań. Ale pamiętajcie, że i teoretycznie u zupełnie zdrowych osób choroba ta może się zakończyć fatalnie. Kiedy się szczepić na grypę? Najlepiej rozpocząć szczepienie przed okresem wzrostu aktywności wirusa grypy – w polskich warunkach zazwyczaj do końca października. I oczywiście – im szybciej tym lepiej. Dlatego najlepiej się szczepić jak tylko pokażą się szczepionki na dany sezon. Ale jeśli z różnych względów nie zdążyliście się zaszczepić, warto to zrobić w każdym momencie do końca sezonu epidemicznego. Źródło: W Polsce obecnie dostępne są 3 preparaty – 2 domięśniowe, zabite. Przy czym tylko jeden z nich zarejestrowany jest dla dzieci (od ukończenia 6. mż.)*. Od tego roku dostępna jest także nowa, donosowa, żywa szczepionka, która nie wymaga wykonywania zastrzyku zarejestrowana dla pacjentów w wieku od 2 do 18 lat. Co ważne, niezależnie od preparatu, u dzieci do ukończenia 9. rż. przy pierwszorazowym szczepieniu należy podać 2 dawki szczepionki w odstępie minimum miesiąca. W kolejnych latach wystarczy już 1. *Chciałam się tutaj odnieść do pewnego problemu często zgłaszanego mi przez obserwatorów. Podobno w Waszych aptekach/przychodniach mówią Wam, że nie ma szczepionek dla dzieci. Faktycznie, od kilku lat nie ma już preparatu zwierającego „junior” w nazwie, który miał o połowę mniejszą dawkę. Obecnie szczepimy tym samym preparatem, który jest zarejestrowany też dla dorosłych. Czy wobec tego należy podać połowę szczepionki? Też nie. Szczepionek, w przeciwieństwie do leków nie obliczamy wg wieku ani masy ciała. Dlaczego? A no wyobraźcie sobie taką sytuację. Idzie po ulicy mama z dzidzią w wózku, obok nich przechodzi chory na grypę, który pechowo akurat na nie kicha. I co robią wystrzelone w powietrze wirusy? Namawiają się w locie: „E, chłopaki! Na linii ognia dorosły i dziecko, dzielimy się na 3 kompanie – 2 lecą na dorosłego, ale tylko 1 na dziecko. I niech mi żaden się nie wyłamie i nie poleci na dziecko zamiast na mamę, bo to już będzie przesada!” Oczywiście, że nie. Na czynniki zakaźne w normalnym życiu jesteśmy tak samo eksponowani niezależnie od wieku, dlatego nie ma konieczności miareczkowania ich w szczepionkach. Przeciwwskazania do szczepienia na grypę W przypadku wszystkich szczepionek przeciw grypie przeciwskazania będą takie, jak w przypadku większości szczepionek – czyli alergia na poprzednią dawkę szczepionki lub jakikolwiek jej składnik, z wyłączeniem białka jaja kurzego (BJK). Osoby z alergią na BJK nadal mogą być szczepione, natomiast w zależności od ciężkości objawów alergii będą szczepione w trybie zwykłym lub z zachowaniem środków szczególnej ostrożności. Algorytm szczepienia przeciwko grypie osób z alergią na BJK w wywiadzie zgodny z zaleceniami ACIP w sezonie epidemicznym 2021/2022. Źródło: Dodatkowymi przeciwwskazaniami do podania żywej, donosowej szczepionki są: przewlekłe leczenie kwasem acetylosalicylowym lub salicylanami,rozpoznana astma lub świsty wydechowe/objawy astmy stwierdzone/odnotowane w dokumentacji medycznej przez personel medyczny w trakcie ostatnich 12 miesięcy u dzieci w wieku 2-4 lata,niedobory odporności (w tym spowodowanymi przyjmowaniem leków immunosupresyjnych, chorobami hematologicznymi lub zakażeniem HIV),ciąża,bliski kontakt z pacjentami w stanie ciężkiej immunosupresji wymagającymi szczególnie chronionego środowiska lub opiekujące się nimi,przyjmowanie leków przeciwwirusowych aktywnych wobec wirusów grypy w ciągu ostatnich 48 h,wyciek płynu mózgowo rdzeniowego do ustnej lub nosowej części gardła, nosa, ucha lub innych przestrzeni,wszczepienie implantu ślimakowego. Odstęp pomiędzy szczepieniem na grypę a innymi szczepieniami W przypadku szczepionek „zabitych”, tych domięśniowych – dowolny. Tzn. 2 dni, 2 tygodnie, 2 miesiące – ważne tylko aby wziąć pod uwagę ewentualne nakładanie się odczynów poszczepiennych. Jeśli chodzi natomiast o szczepionkę „żywą”, donosową trzeba uważać na inne „żywe” szczepionki (np. przeciwko odrze, śwince, różyczce czy ospie wietrznej), z którymi można ją podać albo jednoczasowo, albo w odstępie min. 4 tygodni. Gdzie można zaszczepić się przeciwko grypie? Przede wszystkim w POZ, bo to zakłady podstawowej opieki zdrowotnej w głównej mierze odpowiadają za szczepienia ochronne. W przypadku dorosłych warto też dowiedzieć się o ewentualne szczepienia pracownicze – coraz więcej pracodawców decyduje się zafundować pracownikom szczepienie, dzięki czemu zmniejszają ich absencję chorobową. Dodam też, że jeden z preparatów jest też refundowany (50%) dla pacjentów powyżej 65. roku życia. Co więcej, w tej grupie wiekowej w wielu regionach szczepienie przeciwko grypie wykonuje się za darmo – warto więc podpytać w imieniu swoich rodziców/dziadków w Waszym POZ. Grypa to nie przeziębienie Kilka słów od Nicoli. Zanim byłam na studiach medycznych to dla mnie grypa to było inne słowo na przeziębienie. Z resztą preparaty w aptece swoimi nazwami oraz reklamy w telewizji to samo mi sugerowały… „ten lek jest na przeziębienie i grypę”. W końcu (pewnie około połowy studiów medycznych!) do mnie dotarło, że to dwie zupełnie inne jednostki chorobowe, które nieopatrznie zostały wrzucone do „jednego wora” – i to bardzo szkodzi społeczeństwu. Mówiono mi o tym na epidemiologii, na pediatrii, na internie, na medycynie rodzinnej, na zdrowiu publicznym… i pewnie jeszcze na kilku innych zajęciach na studiach. Przyjęłam tę informację pokornie i z wielkim szacunkiem, ale też złością do przemysłu farmaceutycznego, który społeczeństwu robi taki misz masz przy tak poważnej chorobie. Sama zaczęłam się szczepić – na studiach. Potem, gdy rozpoczęłam pracę w Wielkiej Brytanii jako lekarz, z każdej strony w szpitalu od września do stycznia byłam otoczona plakatami „zaszczep się na grypę (flu jab) na koszt NHS” – tak robiłam! Wiedziałam, że grypa to ciężka choroba, ale … powiem szczerze trochę myślałam, że mimo wszystko to jest przesada, pewnie to takie „cięższe przeziębienie”. Do ubiegło roku. W ubiegłym roku się nie zaszczepiłam. Nie zaszczepiłam też moich dzieci, nie namówiłam moich rodziców, ani pracowników z firmy, nie zaszczepił się nawet mój mąż który nie dość, że się szczepił co roku od pierwszego roku studiów – to sam był lekarzem, który szczepił innych co sezon. Powiecie-hipokrytka! Piszę o szczepieniu, ale sama się nie zaszczepiła. No przyznaje się – tak wyszło, to był dla nas trudny rok. A najgorszym momentem 2019 roku było dla nas jak cała (!) nasza rodzina plus połowa firmy zachorowała na grypę. Potwierdzoną badaniami H1N1 – gdy mój syn wylądował w szpitalu. Już wtedy sobie obiecałam, że widocznie to miała być dla mnie nauczka. A ja z każdej nauczki chce zrobić Wam naukową (#narodową) edukację. Dlatego poprosiłam Alicję Jaczewską naszą pediatrę, która zna się na szczepieniach i leczeniu grypy dużo lepiej ode mnie oraz Olę Dufour naszą immunolog o napisanie tego tekstu, który mam nadzieję da Wam do myślenia. W tym roku się zaszczepiliśmy! Zaraz po narodzinach, wraz z pierwszym krzykiem, wykonujemy swój pierwszy oddech. Oddech, który od tej pory jest podstawa naszej egzystencji. Jesteśmy zaprogramowani do wykonywania około 20 tysięcy oddechów na dobę, średnio 12-14 na minutę. Robimy to automatycznie i w pełni nieświadomie. Dlatego też tak ważne jest, żeby bacznie obserwować nasze dzieci i w ten sposób pomóc im zadbać o zdrowie i realnie wpłynąć na ich jakość życia. Jak powinno wyglądać prawidłowe oddychanie u dziecka? Spis treści: Jak powinno oddychać dziecko? Dlaczego prawidłowe oddychanie jest tak ważne?Przyczyny oddychania przez ustaCo powinno niepokoić? Jak powinno oddychać dziecko? Prawidłowe fizjologiczne oddychanie powinno odbywać się przez nos przy zamkniętych ustach. Gdy nasza pociecha oddycha przez nos, przepływające powietrze, dzięki znajdującym się tam rzęskom i komórkom kubkowym wytwarzających śluz, jest odpowiednio oczyszczane i nawilżone. W zależności od panujących na zewnątrz warunków, powietrze jest odpowiednio przygotowywane do przejścia przez górne i dolne drogi oddechowe, by ostatecznie uwolnić tlen do naszego organizmu. Dlaczego prawidłowe oddychanie jest tak ważne? Oddychanie przez nos to nie tylko ochrona przed infekcjami górnych dróg oddechowych, ale również stymulacja rozwoju narządu żucia i części twarzowej czaski. Przy przedłużającym i utrwalającym się modelu oddychania przez usta, może dochodzić do poważnych zmian w układzie kostno-szkieletowym. Mówiąc prościej, sposób oddychania ma bezpośredni wpływ na wygląd twarzy naszego dziecka. Oddychanie przez usta zaburza bowiem symetrię i proporcje twarzy. Przy ciągle otwartych ustach znacznie zmniejsza się napięcie dolnej części twarzy, wyraźnie uwidacznia się opadająca warga dolna i skrócona warga górna. Pociągła, płaska twarz z mniej uwidocznionymi kośćmi policzkowymi oraz cofnięta żuchwą, może powodować wygląd “wiecznie zmęczonej ”, “gapowatej” twarzy. U tak oddychających dzieci, często obserwuje się, zwężenie górnego łuku zębowego, czyli tzw. gotyckie podniebienie. Niewystarczający rozwój kości szczęki, spowodowany brakiem przepływu powietrza przez nos, powoduje natomiast stłoczenia zębów. Ciągle otwarte usta to również suchość jamy ustnej i zmniejszony przepływ śliny, a co za tym idzie, zwiększona podatność na występowanie próchnicy u dzieci. Z logopedycznego punktu widzenia, długotrwały nawyk oddychania przez usta obniża napięcie mięśniowe warg. Przy otwartych ustach język nie spoczywa prawidłowo na podniebieniu górnym, a bezwładnie, płasko leży na dnie jamy ustnej, co w konsekwencji przyczynia się do powstania wad i zaburzeń rozwoju mowy. Oddychanie przez usta wraz z niedrożnością dróg oddechowych, mogą przyczyniać się do poważnych zaburzeń snu a nawet bezdechów sennych. Zmniejszona ilość tlenu docierająca do mózgu, powodując jego niedotlenienie, może powodować zmiany w zachowaniu dziecka. Ciągłe uczucie zmęczenia, apatyczność, zaburzenia koncentracji, gorsze wyniki w nauce – nieadekwatne do ich zdolności, ale z drugiej strony, nadpobudliwość czy objawy ADHD, mogą być skutkiem nieprawidłowego oddychania. Przyczyny oddychania przez usta Do najczęstszych przyczyn należą realne przeszkody w jamie nosowo-gardłowej, uniemożliwiające przepływ powietrza lub znaczne jego utrudnienie. Tymi powodami mogą być między innymi: przerośnięte migdałki podniebienne,przerośnięty migdałek gardłowy,alergie,przewlekłe, nieleczone stany zapalne jamy nosowo-gardłowej,wrodzone, osłabione napięcie mięśni warg,osłabienie napięcia mięśni warg, spowodowane nawykowym ssaniem palca lub smoczka,wszelkie nieprawidłowości powodujące opadnięcie i cofnięcie się żuchwy,nieprawidłowa budowa nosa (krzywa przegroda nosa),niska pozycja języka (krótkie wędzidełko podjęzykowe). Co powinno niepokoić? Jak sprawdzić czy dziecko oddycha przez nos? Najlepiej jest obserwować nasze pociechy wtedy, gdy one same są tego nieświadome. Obserwacja dzieci podczas snu, oglądania bajek lub bardzo skoncentrowanych na danej czynności/zabawie, może uwidocznić między innymi ciągłe otwarcie ust. Niekompetencja warg (warga górna nie styka się z wargą dolna) jest najbardziej charakterystycznym objawem zaburzenia prawidłowego toru oddychania. Dodatkowo wady zgryzu (krzywe zęby), zapadnięte policzki, wydłużony dolny odcinek twarzy, zmęczony wyraz twarzy, podkrążone oczy powinny być dla nas czerwoną lampką. Dziecko może skarżyć się na suchość w jamie ustnej, mieć popękane i suche usta, a nawet liczne ubytki próchnicowe. Częste przeziębienia, stany zapalne gardła, obniżona odporność, seplenienie, niewyraźna mowa, słaba koncentracja, a w szczególności chrapanie w nocy powinny być dla nas sygnałem do konsultacji z lekarzem pediatrą. Jak pomóc dziecku? By pomóc naszemu dziecku niezbędna może okazać się wizyta u specjalisty. Lekarz laryngolog będzie mógł ocenić przyczyny mechaniczne, alergolog stwierdzić lub wykluczyć alergię. Zaburzenia toru oddychania bardzo często leczone są mutlidyscyplinarnie i wymagają dużego zaangażowania zarówno pacjenta jak i rodzica. Z własnej praktyki wiem, że w wielu przypadkach to właśnie lekarz-dentysta, jest pierwszą osobą rozpoznającą problem oddychania przez usta u dziecka. Przy rutynowych wizytach stomatologicznych, lekarz poprzez stwierdzenie istniejących wady zgryzu, stanu uzębienia a także zmian w proporcjach i asymetrii twarzy jest w stanie zdiagnozować tę nieprawidłowość już po kilku minutach. Dlatego też, tak ważne są regularne wizyty u dentysty od pierwszych ząbków mlecznych. Zdecydowanie łatwiej i taniej jest zapobiegać niż leczyć, dlatego bądźmy dobrymi obserwatorami naszych dzieci. Autor artykułu: lekarz-dentysta Anita Misztalewska-Gözübüyük Drgawki gorączkowe są zaburzeniem neurologicznym, które w rodzicach budzi strach i przerażenie. Zwłaszcza kiedy występują po raz pierwszy. Dziecko nagle traci przytomność, często następuje zwrot gałek ocznych ku górze, ciało zaczyna drgać. Wielu rodziców, którzy to przeżyli mówi, że myślało, że ich dziecko umiera i nie wiedzieli co robić. I właśnie dlatego postaram się Wam o tym trochę opowiedzieć. Wiem, że nawet jeśli przeczytalibyście ten tekst i ze 100 razy, to to nie spowoduje, że „w razie W” zachowacie pełne opanowanie, ale może podejdziecie do sytuacji choć trochę bardziej zadaniowo i z choć trochę mniejszą paniką. Spis treści: Czym są drgawki gorączkowe?Rodzaje drgawekSkąd się biorą drgawki gorączkowe?Co robić kiedy wystąpią drgawki?Czy drgawki nawracają? Czym są drgawki gorączkowe? Drgawki gorączkowe są łagodną postacią napadów padaczkowych. Występują u 2–5% dzieci najczęściej w wieku między 6. miesiącem życia a 5. rokiem życia. Zwykle nie powtarzają się w ciągu tej samej choroby. Co ważne, nie pozostawiają trwałych ubytków neurologicznych i nie mają wpływu na dalszy rozwój dziecka oraz zazwyczaj nie wiążą się z późniejszym rozpoznaniem padaczki. Rodzaje drgawek gorączkowych Drgawki gorączkowe dzielą się na kilka rodzajów – i od tego, do którego zostaną zakwalifikowane zależy dalsze postępowanie z pacjentem. Drgawki gorączkowe proste (napady uogólnione* trwające 10 min, ponad 1 napad w trakcie tego samego epizodu gorączkowego) wymagają dokładniejszej oceny pacjenta oraz poszerzenia diagnostyki. Najczęściej wykonywanymi badaniami po epizodzie drgawek złożonych są: badanie elektroencefalograficzne (EEG), badania laboratoryjne, badania obrazowe ośrodkowego układu nerwowego i czasem punkcja lędźwiowa. Wynika to z tego, że one częściej mogą być objawem innych chorób (np. infekcji ośrodkowego układu nerwowego), a także nieco zwiększają ryzyko rozwoju padaczki w późniejszym wieku. *napad uogólniony, to taki, który dotyczy najczęściej całego ciała – przede wszystkim wszystkich kończyn (na to rodzice zwracają największą uwagę). Napad ogniskowy to taki, który dotyczy fragmentu ciała lub tylko małej grupy mięśni – np. jednej kończyny, połowy twarzy itp. ALE! Choć drgawki najczęściej faktycznie są napadem toniczno-klonicznym (takim, w którym ciało faktycznie wykonuje ruchy drgające), może też przebiegać pod postacią zesztywnienia, prężenia czy wręcz zwiotczenia albo zsinienia czy ślinotoku. Najważniejsze jest to, że w przypadku drgawek dochodzi do utraty przytomności – w odróżnieniu od dreszczy, które mogą towarzyszyć szybkiemu narastaniu gorączki, ale w trakcie których dziecko pozostaje w kontakcie i jest w stanie fiksować wzrok. Skąd się biorą drgawki gorączkowe? Można powiedzieć, że drgawki są efektem pewnego wyładowania elektrycznego w tkance nerwowej. Do tych zaburzeń czynności elektrycznej dochodzi wskutek niedojrzałości pewnego obszaru w śródmózgowiu oraz niedostatecznie wykształconych mechanizmów termoregulacji (które kształtują się z wiekiem). U dorosłych w normalnych warunkach przy wzroście temperatury dochodzi do włączenia się mechanizmów zabezpieczających przed nadmiernymi wyładowaniami bioelektrycznymi, które podnoszą próg drgawkowy. U maluszków zanim ich organizm się tego nauczy, może dojść właśnie do drgawek. Co ciekawe, częściej towarzyszą infekcjom wirusowym niż bakteryjnym. Takimi typowymi wirusami powodującymi infekcje z gorączką, w trakcie której dochodzi do drgawek są wirus grypy i wirus HHV-6 powodujący rumień nagły czyli tzw. trzydniówkę. Co robić kiedy drgawki wystąpią? Po pierwsze nie panikować! Ułożyć dziecko w pozycji bezpiecznej na boku tak, żeby nie mogło spaść, uderzyć o nic głową i miało drożne drogi oddechowe. Możesz poluzować ubranko dziecka. Sprawdź też godzinę – dla lekarza będzie bardzo istotne ile minut trwał napad, a Tobie zapewne będzie się wydawało, że całą żadnym pozorem nie zostawiaj go na przewijaku ani kanapie – znam przypadek dziecka, które w trakcie drgawek zostało na przewijaku właśnie, mama pobiegła po telefon, żeby zadzwonić po pogotowie, a w międzyczasie dziecko spadło. Drgawki minęły a pęknięta czaszka została…Nie wkładaj też dziecku nic do buzi – wiem, że panuje taki pogląd, że w ten sposób zabezpieczamy język przed przygryzieniem, ale uwierzcie mi – mniejsze szkody mogą być z przygryzienia języka niż z zadławienia się tym, co do buzi zostawiaj dziecka samego. Jeśli jesteś sam a musisz iść po telefon i jest on poza zasięgiem wzroku, możesz trzymać dziecko na rękach (pamiętając o ułożeniu umożliwiającym swobodne oddychanie). Jeśli jest na drugim końcu pokoju możesz położyć dziecko na boczku na miękkim dziecko – drgawki zazwyczaj ustępują samoistnie w ciągu 2-3 minut. Jeśli się przedłużają możesz zadzwonić po zespół ratownictwa medycznego – dyspozytor dodatkowo podpowie co masz możliwość – zmierz dziecku temperaturę – jeśli gorączkuje po napadzie możesz podać lek przeciwgorączkowy. Ale koniecznie w czopku! Osobom nieprzytomnym nigdy nie podajemy nic doustnie a po napadzie dziecko może być podsypiające. Lekarz lub ratownik medyczny może przerwać przedłużający się (trwający ponad 5 minut) napad poprzez podanie wlewki doodbytniczej z diazepamu, jeśli sytuacja ma miejsce np. w szpitalu/ dziecko ma założone wkłucie dożylne – można ten lek podać do wenflonu. Każde dziecko po pierwszym epizodzie drgawek powinno być obejrzane przez lekarza, który ustali wskazania do poszerzonej diagnostyki lub hospitalizacji. Czy dziecko po drgawkach wymaga hospitalizacji i diagnostyki? Jak już wcześniej wspomniałam – wymaga w przypadku drgawek gorączkowych złożonych. Natomiast w przypadku drgawek gorączkowych prostych prostych – hospitalizację należy rozważać u najmłodszych dzieci (poniżej 1,5 roku) z uwagi na trudniejsze odróżnienie od zakażeń ośrodkowego układu nerwowego oraz wtedy, gdy rodzice z różnych przyczyn nie mogą zapewnić odpowiedniej opieki. Czy drgawki nawracają? Całkowite ryzyko nawrotu drgawek gorączkowych po pierwszym epizodzie wynosi około 30–40%, z czego połowa nawrotów występuje w ciągu roku od pierwszego razu a do 90% w drugim roku po. Do najczęstszych czynników ryzyka powtarzania się drgawek należą: wiek w chwili wystąpienia pierwszego napadu <15 miesięcy, dodatni wywiad rodzinny w kierunku drgawek gorączkowych lub padaczki (szczególnie ze strony matki), złożony epizod drgawek, wcześniejsze liczne napady w trakcie tej samej choroby gorączkowej oraz niższa temperatura ciała przed pierwszym napadem drgawek. Im więcej stwierdza się czynników ryzyka, tym większe prawdopodobieństwo nawrotu. Czy można zapobiec nawrotom drgawek gorączkowych? Kiedyś uważano, że dzieci po epizodzie drgawek powinny w razie gorączki mieć wcześniej podawane leki przeciwgorączkowe (przy niższej temperaturze). Wykazano jednak, że leki przeciwgorączkowe są nieskuteczne w zapobieganiu drgawkom gorączkowym, dlatego obecnie nie zaleca się takiego postępowania. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że pomimo tego, iż nie trzeba tych leków podawać, wielu rodziców decyduje się na to, aby czuć się bezpieczniej. Jest natomiast grupa pacjentów, która będzie miała wskazania do profilaktycznego podawania leków przeciwdrgawkowych – jednak powinny być one stosowane na wyraźne zalecenie lekarza. Dlatego też nie będę się rozpisywać na ten temat. To by było chyba na tyle. Mam nadzieje, że po tej krótkiej lekturze „oswoicie” trochę temat drgawek i gdy będziecie musieli się z nimi zmierzyć (czego nikomu nie życzę!) będziecie wiedzieli co i jak. Co zrobić, gdy kobieta karmiąca piersią ma gorączkę? Leki przeciwgorączkowe mogłyby się przecież okazać szkodliwe dla małego dziecka. Czy zbijanie temperatury lekami oraz kontynuowanie karmienia piersią wykluczają się? Czy istnieją leki przeciwgorączkowe, które są nieszkodliwe dla maluszka? Czy przerwanie karmienia na czas przyjmowania takich leków jest dobrym pomysłem? Oto, co zalecają lekarze. spis treści 1. Gorączka podczas karmienia piersią 2. Gorączka u dziecka a karmienie piersią 1. Gorączka podczas karmienia piersią Gorączka jest reakcją obronną twojego organizmu, np. przed wirusem. Powinnaś w takim razie więcej odpoczywać. Poproś partnera, rodzinę lub przyjaciół o pomoc w opiece nad dzieckiem. Odpoczynek skróci czas przebiegu infekcji i szybciej wrócisz do dawnej formy. Możesz przyjmować leki podczas karmienia piersią. Leki te jednak muszą być oznaczone jako bezpieczne dla dzieci, które są karmione piersią. Lista środków przeciwgorączkowych dla kobiet karmiących jest ograniczona. Najlepiej skonsultować się z lekarzem w tej sprawie. Ostatecznie można poprosić o radę farmaceutę. Uważa się, że paracetamol jest bezpieczny dla dziecka karmionego piersią. Należy pamiętać też o odpowiedniej dawce, która jest podana w ulotce leku. Jego nadmiar może bowiem zaszkodzić zarówno dziecku, jaki i matce. Karmiąca matka powinna przyjmować leki przeciwgorączkowe tylko w przypadku, gdy naprawdę istnieje taka konieczność. Pij dużo płynów, aby się nie odwodnić i nie stracić pokarmu. Podczas gorączki tracisz więcej płynów. Jeśli twoje dziecko ma mniej niż sześć miesięcy, lekarze nie polecają podawania mu wody. Zatem to twoja pierś jest źródłem płynów dla niemowlaka. Zadbaj więc o odpowiednie nawodnienie swojego organizmu. Jeśli masz gorączkę, nie ma przeciwwskazań do dalszego karmienia dziecka piersią. Mleko matki nie zawiera wirusów, które mogłyby zaatakować organizm dziecka. Mleko ma w swoim składzie przeciwciała produkowane przez organizm matki, co chroni niemowlaka przed chorobą. Jednak należy pamiętać, że wirusy mogą być przekazane dziecku drogą kropelkową i wtedy dziecko może zachorować. Zobacz film: "Przekarmianie dzieci" 2. Gorączka u dziecka a karmienie piersią Jeśli dziecko ma podwyższoną temperaturę, najlepiej zwiększyć ilość pokarmu, który maluszek zjada. Niemowlak z gorączką traci ze swojego organizmu większą ilość płynów, które muszą być uzupełnione. Jednak gdy dziecko nie chce pić więcej mleka, nie powinniśmy go do tego zmuszać, jedynie zachęcić. Poza tym, dziecku można podać lek przeciwgorączkowy, ale specjalnie przeznaczony dla niemowlaków. Dziecko z gorączką nie powinno być ubierane w bardzo ciepłe ubranka i być dodatkowo otulone grubą kołdrą, ponieważ zwiększy to temperaturę ciała i utratę płynów. Jeśli gorączka u niemowlaka nie ustępuje, a dziecko staje się bardziej płaczliwe, apatyczne i robi coraz mniej kup, istnieje ryzyko odwodnienia dziecka. W takim przypadku należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. W skrajnych przypadkach konieczna jest hospitalizacja i podanie dziecku kroplówki. Zwiększenie częstotliwości karmienia czy ewentualne dopajanie dziecka płynami jest najlepszym sposobem na uniknięcie odwodnienia. Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Monika Łapczyńska Położna, fizjoterapeuta, instruktorka szkoły rodzenia, masażystka I stopnia, instruktor rekreacji ruchowej, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.